Stołeczna kampanii „Wiem co jem”.
W Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Nr 68 im. Artura Oppmana dnia 1 grudnia 2006 roku odbyła się impreza ”Zdrowa żywność, zdrowe życie” zorganizowana pod patronatem Burmistrza Dzielnicy Żoliborz dla żoliborskich przedszkoli i szkół podstawowych w ramach stołecznej kampanii „Wiem co jem”.
Niezdrowa "zdrowa" żywność
„Niskotłuszczowy”, „dietetyczny”, „light” – te określenia produktów żywnościowych sprawiają, że wierzysz, że jesteś na właściwej drodze do zdrowia i utraty wagi. Tymczasem produkty te często zawierają składniki, których efekt jest odwrotny – waga idzie w górę.
Zdrowa żywność
Pojęcie "zdrowa żywność" weszło już u nas do powszechnego obiegu, choć jest ono na typie banalne, że nie oddaje w ogóle istoty sprawy. Szyldy pod którymi sprzedaje się w wielu sklepach kiełki pszenne, płatki owsiane lub kukurydziane, otręby i inne tego rodzaju produkty spożywcze w zasadzie nie mają wartości dla konsumenta. Cóż to bowiem jest "zdrowa żywność"?
Ekologiczna żywność droga nie bez powodu?
Kupując żywność ekologiczną zazwyczaj musimy za nią zapłacić więcej niż za produkty konwencjonalne. Przeważnie różnica w cenie wynosi około 20% - 50%. Co kryje się w tej różnicy?
Ekologiczna żywność w Unii Europejskiej
W Unii Europejskiej około 2 proc. gospodarstw rolnych produkuje ekologiczną żywność. Produkcja żywności ze znakiem "eko" najbardziej popularna jest we Włoszech (1 040 377 ha), w Niemczech (546 230 ha) i w Wielkiej Brytanii (527 323 ha).
W Polsce zdrową żywność produkuje, zgodnie z zaleceniami IFOAM (Międzynarodowej Federacji Rolnictwa Ekologicznego), około 2000 gospodarstw; koordynatorem spraw związanych z wytwarzaniem zdrowej żywności jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Jeśli żądamy lepszej żywności, musimy pogodzić się z jej ceną
Być może już na przyszłe święta Bożego Narodzenia w naszym osiedlowym sklepiku kupimy szynkę pachnącą prawdziwą wędzonką, barszcz ugotujemy z buraczków bez pestycydów, a ser do ruskich pierogów będzie zrobiony z mleka bez antybiotyków. Rolnicy, producenci, naukowcy uznali, że czas zjednoczyć siły, inaczej częściej na polskich stołach będą gościć chińskie zupki niż zdrowe i pożywne musli amarantusowe.